Znalazlem Cie gdzies w Internecie,
w tym nierealnym, dziwnym swiecie,
w krainie niespelnionych marzen
i nierealnych w zyciu zdarzen.
Tutaj, gdzie wszystko jest mozliwe,
gdzie chwile staja sie szczesliwe.
Wkroczylas w próg mej samotnosci,
przynioslas przyjazn i duzo radosci.
I jakby pelniej w moim zyciu,
choc spotykamy sie w ukryciu –
tesknie za Toba w Twoim slowie
i cieple mysli ukladam w glowie,
aby je potem powiedziec wierszem
i w zwrotkach ukryc to, co najszczersze...
I Tobie, to, co mam darowac -
tylko wiersz moga Ci ofiarowac,
Juz sie usmiecham bo na ekranie
sloneczko wzeszlo i swieci dla mnie.
I wewnetrz duszy od razu jasniej.
Prosze Cie Slonko - nigdy nie gasnij

 
 
 
 
 Ten kwiatuszek jest dla Ciebie,
aby odpedzic wszelkie smutki,
Zeby Ci kwitl i w zimie i w lecie
nawet wtedy gdy sniegiem miecie!
Jeden kwiatek to usmiech, to mile slowo,
to szczescie dla Ciebie !
A listki ? To moje serdeczne usciski !!!

 

 

 Nie licze na wybaczenie...

Nie chce Cie znowu stracic,
moge kazda cene za to zaplacic
Nie chce, gdy czasem sie spotkamy
udawac, ze sir nie znamy.
Czy w zyciu moze tak byc?
Czy dwoje ludzi moze tak zyc?
No, powiedz dlaczego tak jest?
Ile w tych slowach prawdy jest?
Nie wiem dlaczego to pisze?
Moee na wybaczenie licze,
wiem ze jak zwykle sie przelicze...
Pamietasz co miedzy nami bylo?
Uczucie pelne wyznan i zapewnien bylo
...z mojego serca do dzis nic nie ubylo...
Pomimo wszystko,
bardzo tesknie za tym co bylo...

 

 

Jednego dnia motyl zaczal wykluwac sie
z kokonu, mezczyzna usiadl i przygladal sie
ja motyl przeciska swoje cialo przez ten malutki
otwor  i wtedy motyl zatrzymal sie.
Tak jakby zaszedl tak daleko jak mogl
i dalej juz nie mial sil...
Wiec mezczyzna postanowil mu pomoc:
wzial nozyczki i rozcial kokon.
Motyl wyszedl dalej bez problemu..
Mial za to watle cialo i bardzo pomarszczone
skrzydla. Mezczyzna kontynuowal obserwacje,
poniewaz spodziewal sie, ze w kazdej chwili
skrzydla motyla zaczna grubiec i powiekszac sie,
dzieki czemu motyl bedzie mogl odleciec
i zaczac zyc. Tak sie nie stalo!!!
Motyl spedzil reszte zycia czolgajac sie po ziemi
z mizernym cialem i pomarszczonymi skrzydlami.
Do konca zycia nie byl w stanie latac.
 
Czlowiek w calej swej zyczliwosci i dobroci
nie wiedzial, ze walka motyla z kokonem
byla bodzcem dla skrzydel. Motyl bylby w stanie
latac, gdyby tylko pokonal opor kokonu.
Czasem walka, to to, czego nam w zyciu potrzeba.
Gdyby Bog pozwolil nam isc przez zycie
bez jakichkolwiek problemow, to nie bylibysmy
wtedy tak silni jak moglibysmy byc,
walczyc i nie bylibysmy zdolni do latania.
 
Prosilem o sile 
Bog dal mi przeciwnosci losu aby mnie umocnic
Prosilem o madrosc 
Bog dal mi problemy do rozwiazania
Prosilem o dobrobyt 
Bog dal mi rozum i krzepe
Prosilem o odwage 
Bog dal mi przeszkody do pokonania
Prosilem Boga o milosc 
Bog dal mi ludzi w klopocie, aby im pomoc
Prosilem o przychylnosc 
a Bog dal mi okazje do wykazania sie...
 
 
 
 
 
 

 

  

Dziekuje Ci za czas, ktory poswiecasz

na ogladniecie tej stronki.

Dziekuje Ci za to, ze jestes ze mna 

i zapraszam do Ksiegi Gosci...

 

 

 Ksiega gosci

 

GG GG: 3327502 

      

 

 

 



nach oben